HWW Hewelt Wojnowski Lindner i Wspólnicy
Podatki 27 października 2025 ok. 9 min czytania

Branża OZE w Polsce, jakie zmiany mogą nastąpić w kolejnych latach?

Agata Bączkowska Autor Agata Bączkowska Adwokat, Senior Associate
Branża OZE w Polsce - jakie zmiany mogą nastąpić w kolejnych latach
  1. Planowane zmiany legislacyjne i regulacyjne

Rok 2026 przyniesie wdrożenie szeregu nowych przepisów krajowych i unijnych, które ukształtują ramy prawne dla OZE. Najważniejszym wydarzeniem będzie pełna implementacja dyrektywy RED III (Renewable Energy Directive III), pakietu unijnych regulacji zwiększających cele udziału energii odnawialnej i przyspieszających procedury inwestycyjne. Polska musi dostosować prawo krajowe do jej wymogów. Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o OZE (projekt UC118), który ma zostać przyjęty przez rząd w 2026 r. Nowe przepisy wprowadzą uproszczenia administracyjne, m.in. maksymalne terminy wydawania pozwoleń na budowę instalacji OZE. Dla inwestycji realizowanych poza wyznaczonymi „obszarami przyspieszonego rozwoju OZE” procedury mają trwać nie dłużej niż 2 lata, a w przypadku modernizacji istniejących źródeł (gdy moc rośnie nie więcej niż o 15%), nawet tylko 3 miesiące. Uproszczone mają być też procedury dla projektów fotowoltaicznych (PV) zintegrowanych z budynkami oraz magazynów energii, tu również czas wydawania decyzji skróci się do ok. 3 miesięcy.

Na poziomie krajowym istotna będzie również nowelizacja ustawy o OZE w innych obszarach. Przewidywane są zmiany wspierające rozwój prosumentów zbiorowych i wirtualnych oraz klastrów energii, wynikające z obowiązku implementacji unijnych zasad z pakietu „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków”. Ponadto, od dawna oczekiwane zostały modyfikacje tzw. zasady 10H, regulującej lokalizację elektrowni wiatrowych na lądzie. Przypomnijmy: w 2023 r. polski parlament częściowo złagodził te ograniczenia, umożliwiając budowę turbin w odległości minimum 700 m od zabudowań (zamiast dotychczasowej rygorystycznej dziesięciokrotności wysokości turbiny). W praktyce otworzyło to wiele nowych lokalizacji dla wiatraków. Kolejnym krokiem, zapowiadanym przez resort klimatu, jest dalsza liberalizacja do 500 m minimalnej odległości, z pozostawieniem gminom decydującego głosu poprzez miejscowe plany zagospodarowania. Efektem będzie odblokowanie ogromnego potencjału energetyki wiatrowej: szacuje się, że zejście z 700 m do 500 m może zwiększyć możliwą zainstalowaną moc farm wiatrowych o nawet 60, 70%.

W kontekście unijnym, pakiet Fit for 55 oznacza również zmiany w innych regulacjach, które Polska będzie implementować. Należą do nich m.in. zaostrzone normy efektywności energetycznej budynków (co pośrednio promuje montaż OZE przy nowych inwestycjach budowlanych) oraz przepisy dotyczące przyspieszenia procedur administracyjnych dla OZE na terenach specjalnych.

  1. Ewolucja systemów wsparcia i finansowania inwestycji OZE

Równolegle z zmianami prawnymi, przeobrażeniom ulega system wsparcia finansowego dla odnawialnych źródeł energii. W Polsce od kilku lat głównym mechanizmem wsparcia są aukcje OZE , państwo kontraktuje w ich ramach określoną ilość zielonej energii po maksymalnej cenie, gwarantując inwestorom stabilne przychody (system zbliżony do kontraktu różnicowego). Jednak wyniki ostatnich aukcji sygnalizują potrzebę dostosowań. W aukcjach rozstrzyganych w 2025 r. zakontraktowano zaledwie ok. 16 TWh z oferowanych ponad 75 TWh energii (tylko 21% wolumenu). Co więcej, wśród zwycięzców dominowali producenci fotowoltaiki, aż 126 ofert PV wobec zaledwie 3 wiatrowych.

Systemy dotacyjne i programy finansowe również odgrywają rosnącą rolę. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) kontynuuje i rozwija programy wspierające OZE: zarówno dla gospodarstw domowych (np. Mój Prąd wspierający fotowoltaikę i magazyny energii, Moje Ciepło dla pomp ciepła), jak i dla przedsiębiorstw czy samorządów. Uruchomiono nowe instrumenty finansowane z funduszy unijnych,  Krajowego Planu Odbudowy (którego środki są już wdrażane) oraz Funduszy Spójności na lata 2021, 2027.

Ewoluuje także model finansowania rynkowego OZE, czego symbolem jest wzrost popularności umów PPA (Power Purchase Agreement). Coraz więcej wytwórców zielonej energii zawiera długoterminowe kontrakty sprzedaży energii bezpośrednio z odbiorcami przemysłowymi lub komunalnymi. Umowy typu PPA zapewniają inwestorom stabilne ceny poza systemem aukcyjnym, a odbiorcom, gwarancję pochodzenia energii z OZE i zabezpieczenie przed wahaniami cen rynkowych. W Polsce trend ten nabiera rozpędu i spodziewamy się, że w latach 2026, 2027 rynek PPA będzie kontynuował dynamiczny wzrost. Duże koncerny (np. z branży motoryzacyjnej, spożywczej czy centrów danych) poszukują zielonej energii dla realizacji celów ESG, co napędza popyt na takie kontrakty. Regulacje prawne sprzyjają PPA, choć nie ma osobnej ustawy, to liberalizacja przepisów o tzw. liniach bezpośrednich (o czym poniżej) i uwolnienie zasad obrotu gwarancjami pochodzenia energii ułatwiają zawieranie umów pomiędzy producentem a odbiorcą. Można zatem prognozować, że część nowych inwestycji OZE w Polsce będzie finansowana bez wsparcia publicznego, właśnie w modelu korporacyjnych PPA, dotyczy to zwłaszcza większych farm wiatrowych i fotowoltaicznych, które wejdą na rynek po uwolnieniu zasady 10H.

Warto również wspomnieć o nowych mechanizmach wsparcia, które mogą pojawić się w kolejnych latach. Dyskutowany jest np. dedykowany system zachęt dla magazynów energii (by wspomóc bilansowanie OZE w systemie) czy wsparcie dla rozwoju zielonego wodoru.

  1. Zmiany w organizacji rynku energii

Transformacja miksu energetycznego pociąga za sobą konieczność reorganizacji rynku energii elektrycznej, zarówno od strony infrastrukturalnej, jak i zasad działania podmiotów. Kluczowym wyzwaniem staje się rozbudowa i modernizacja sieci. Zarówno operator systemu przesyłowego (PSE), jak i operatorzy systemów dystrybucyjnych (OSD) muszą dostosować infrastrukturę do przyłączenia dziesiątek GW nowych mocy odnawialnych. Już dziś popyt na warunki przyłączenia wielokrotnie przekracza możliwości sieci, PSE alarmowało, że zgłoszony potencjał projektów OZE jest cztery razy większy niż obecna pojemność systemu. W odpowiedzi wprowadzono zmiany w procedurach: od inwestorów wymagane są zaliczki (30 zł/kW) przy składaniu wniosków o przyłączenie, co eliminuje część spekulacyjnych projektów. W najbliższych latach zobaczymy efekty tych regulacji, niezweryfikowane projekty wypadną z kolejek, a realne inwestycje uzyskają miejsce na przyłączenie. PSE prowadzi intensywne inwestycje w sieć przesyłową, planując nowe linie wysokiego napięcia i stacje, zwłaszcza w północnej Polsce (pod kątem morskich farm wiatrowych) oraz na zachodzie i centrum (gdzie powstaje wiele farm PV). Jednak rozbudowa sieci to proces czasochłonny, stąd mogą pojawić się nowe mechanizmy zarządzania przyłączeniami, np. aukcje lub przetargi na moce przyłączeniowe (postulat PSE, by bardziej planowo rozwijać sieć). Dla inwestorów oznacza to, że dostęp do sieci staje się kluczowym zasobem, w projektach konieczna jest analiza zdolności przesyłowych regionu i potencjalnych kosztów przyłączenia.

Inną istotną zmianą jest dopuszczenie i rozwój linii bezpośrednich. Od niedawna polskie prawo umożliwia budowę linii elektrycznej łączącej wytwórcę energii z określonym odbiorcą z pominięciem publicznej sieci (za zgodą Prezesa URE). Tzw. linia bezpośrednia pozwala np. fabryce połączyć się z pobliską farmą fotowoltaiczną, dostarczając sobie energię poza tradycyjnym systemem. Dotychczas takie rozwiązania były rzadkie, procedury uzyskania zgody były trudne, a inwestorzy obawiali się ryzyka regulacyjnego. Jednak wraz ze wzrostem cen energii i potrzebą zapewnienia sobie zielonej energii, można oczekiwać, że linie bezpośrednie staną się bardziej popularne wśród dużych odbiorców. Ustawodawca sygnalizuje dalsze ułatwienia w tym zakresie, m.in. uproszczenie definicji linii bezpośredniej i zniesienie wymogu wcześniejszej odmowy przyłączenia do sieci publicznej jako warunku jej budowy. Dla prawników oznacza to nowe obszary doradztwa, przygotowanie umów pomiędzy wytwórcą a odbiorcą, uwzględnienie kwestii własności infrastruktury, opłat przesyłowych (w linii bezpośredniej brak klasycznych taryf, ale pojawia się np. opłata solidarnościowa na rzecz systemu).

Podsumowując, organizacja rynku energii stanie się bardziej elastyczna i złożona: tradycyjni uczestnicy (spółki obrotu, elektrownie) zyskają nowych partnerów w postaci agregatorów energii, operatorów magazynów czy społeczności energetycznych. Wszystkie te elementy będą kształtować krajobraz polskiej energetyki od 2026 r. w kierunku bardziej rozproszonego, zielonego i cyfrowego rynku.

  1. Rola prosumentów i społeczności energetycznych

Prosument, czyli jednoczesny producent i konsument energii, stał się w ostatnich latach ważnym uczestnikiem polskiego rynku energii. Po boomie instalacji fotowoltaicznych na dachach (ponad 1,2 mln prosumentów indywidualnych do 2023 r.), ustawodawca zaczął wprowadzać nowe koncepcje, które rozwiną się w 2026 r. i kolejnych latach. Prosument zbiorowy i prosument lokatorski to dwie z nich: umożliwiają one mieszkańcom budynków wielolokalowych (np. bloków, osiedli) wspólne korzystanie z energii z instalacji OZE. Od 1 października 2023 r. weszły w życie przepisy ułatwiające tworzenie instalacji PV w budynkach wielorodzinnych, tzw. model prosumenta lokatorskiego pozwala wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym inwestować w panele słoneczne na dachu (lub nawet na sąsiednich garażach czy wiatach) i dzielić wyprodukowaną energię między mieszkańców. To przełom, który w praktyce dopiero będzie zyskiwał na popularności: w latach 2024, 2025 obserwowaliśmy pierwsze pilotażowe „bloki z własnym prądem”, a do 2026 r. powstanie już jasna praktyka rozliczeń i wzory umów dla takich kolektywnych prosumentów. Prosument wirtualny to kolejna idea, pozwala inwestorowi kupić udział w instalacji OZE zlokalizowanej w innym miejscu i przypisać część uzyskanej energii na poczet swojego zużycia. Choć koncepcja ta pojawiła się w ustawie już w 2019 r., dopiero rozwój cyfrowych systemów bilingowych i zmian w Prawie energetycznym może uczynić ją realnie dostępną. Być może w 2026 r. ujrzymy oferty firm energetycznych, gdzie klient w mieście będzie mógł zostać „wirtualnym prosumentem” farmy solarnej ulokowanej na wsi.

Społeczności energetyczne obejmują szersze inicjatywy, takie jak spółdzielnie energetyczne i klastry energii. Dotąd rozwijały się one głównie na terenach wiejskich, przepisy ograniczały zasięg spółdzielni do gmin wiejskich i miejsko-wiejskich. Jednak to się zmienia. Od 2026 r. spółdzielnie energetyczne będzie można tworzyć także w gminach miejskich, co otwiera drogę do lokalnych wspólnot energetycznych w miastach. Taka miejska spółdzielnia energetyczna może np. postawić farmę fotowoltaiczną na obrzeżach miasta i dostarczać energię członkom (np. mieszkańcom bloków, szkołom, firmom) na preferencyjnych warunkach. Wspólna inwestycja umożliwia także montaż większych magazynów energii, co poprawia stabilność dostaw i odciąża sieć. Oczywiście, pełny sukces zależy od szczegółów, pewne wątpliwości budzą kwestie dwóch rejestrów (osobno dla spółdzielni miejskich i wiejskich) czy stosowanie prawa zamówień publicznych dla członków samorządowych. Mimo to, energetyka obywatelska wchodzi w nowy etap, a rok 2026 może okazać się punktem zwrotnym, w którym liczba spółdzielni wzrośnie lawinowo.

Regulacje dotyczące prosumentów i społeczności energetycznych kładą duży nacisk na autokonsumpcję , zużywanie energii w miejscu jej wytworzenia. Wynika to z potrzeby odciążenia systemu i uniknięcia kosztów przesyłu. Od 2026 roku spółdzielnie energetyczne obowiązuje minimalny próg autokonsumpcji 70% (wcześniej 40%), co oznacza, że muszą one zużywać większość wyprodukowanej energii wewnątrz własnej sieci, oddając do zewnętrznej sieci najwyżej 30% nadwyżek. To wysokie wymaganie, ale możliwe do spełnienia przy odpowiednim zbilansowaniu członków (różne profile zużycia, magazyny energii itd.). Dla indywidualnych prosumentów wprawdzie nie ma sztywnego progu, jednak opłacalność modelu net-billing skłania ich i tak do maksymalnej autokonsumpcji. Przypomnijmy: od 2022 r. nowi prosumenci rozliczają się w systemie wartościowym (net-billing), gdzie sprzedają nadwyżki po cenie rynkowej i kupują energię po cenie z taryfy. W praktyce oznacza to, że im więcej wyprodukowanej energii zużyją na bieżąco, tym lepiej finansowo. W ramach dostosowania tego systemu, dla prosumentów wprowadzono m.in. możliwość zwrotu niewykorzystanych środków z depozytu po roku rozliczeniowym, do limitu 30% wartości energii wprowadzonej w danym miesiącu objętym zwrotem.

Rola prosumentów będzie nadal rosła, ale w innej formie niż dotąd. Początkowa fala rozwoju opierała się na hojnych rozliczeniach net-metering, teraz następuje integracja prosumentów w struktury lokalne i rynkowe. Prosumenci staną się elementem szerszych społeczności energetycznych, będą współdzielić zasoby (np. magazyny energii w ramach spółdzielni) i reagować na sygnały cenowe z rynku. Możliwe, że pojawią się agregatorzy usług dla prosumentów, firmy, które zbiorczo zarządzają setkami mikroinstalacji i sterują ich pracą (oraz zużyciem urządzeń domowych) w celu optymalizacji kosztów.

  1. Wpływ polityki klimatycznej UE na sektor OZE

Unijna polityka klimatyczna stanowi główny kontekst dla powyższych zmian, to ona wyznacza kierunek i tempo transformacji. Pakiet klimatyczny Fit for 55, przyjęty na poziomie UE, zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych o 55% do 2030 r. (względem 1990) oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. Aby to osiągnąć, Unia wdraża szereg środków, które bezpośrednio wpłyną na polski sektor energetyczny.

Zakończenie

Nadchodzące lata przyniosą w polskiej energetyce odnawialnej bezprecedensowe zmiany. Legislacja krajowa, pod wpływem unijnych wymogów, otworzy nowe możliwości inwestycyjne, od bardziej dostępnych farm wiatrowych na lądzie, poprzez ułatwienia dla fotowoltaiki i magazynów, po wdrożenie innowacyjnych modeli prosumenckich i społeczności energetycznych. Jednocześnie model finansowania OZE ewoluuje: tradycyjne aukcje wsparcia będą musiały dostosować się do realiów rynku, a coraz większą rolę odgrywać będą kontrakty komercyjne i fundusze unijne. Infrastruktura i rynek energii staną się bardziej inteligentne i elastyczne, aby zintegrować rozproszoną zieloną energię. Wszystko to dzieje się w szerszym kontekście walki ze zmianami klimatu, gdzie presja regulacyjna będzie tylko rosnąć.

Agata Bączkowska
Autor
Agata Bączkowska
Adwokat, Senior Associate
Prawo korporacyjne i gospodarcze · Fuzje i przejęcia (M&A) · Doradztwo ESG

Specjalizuje się w prawie handlowym i cywilnym. Doświadczenie zdobywała w warszawskich kancelariach zajmujących się w kompleksową obsługą spółek oraz kancelarii specjalizującej się w prawie pracy. Posiada szerokie doświadczenie w zakresie doradztwa korporacyjnego. Uczestniczyła w procesach fuzji i przejęć na każdym ich etapie, od badania prawnego poprzedzającego transakcję po wypełnienie wymogów regulacyjnych związanych z procesem transformacyjnym. Przygotowuje oraz opiniuje umowy zawierane przez klientów oraz…

Zobacz profil →
Masz pytania w tej sprawie?

Prawnicy HWW udzielają konsultacji w Warszawie oraz online. Wybierz formę kontaktu.

Napisz do nas

Miesięczny Legal Check

Nie przegap kolejnej analizy

Najważniejsze zmiany w prawie i ich skutki dla biznesu, raz w miesiącu na Twój e-mail.

Zapisując się, akceptujesz politykę prywatności. Wypiszesz się jednym kliknięciem.

Powiązane publikacje

Umów konsultację

Umów konsultację z prawnikiem naszej kancelarii.